Pole namiotowe Tabaszowa czyli ekstremalne wyzwanie

TABASZOWA magnesPole namiotowe Tabaszowa czyli ekstremalne wyzwanie dla miłośników karawaningu. Jeżeli chcemy spędzić kilka dni nad jeziorem Rożnowskim, warto  tam pojechać, chociaż trzeba wiedzieć z czym się taki pobyt wiąże. Zawsze jest coś za coś, ale zalety Tabaszowej przeważają, naszym zdaniem,  niedogodności. Czy się tam wybrać czy znaleźć inne miejsce? Decyzję podejmijcie sami.

 

 

 

Tabaszowa

Jezioro Rożnowskie przyciąga jak magnes wielu turystów. Niestety wybór miejscówki, która zapewni komfort wypoczynku jest bardzo trudny. Wiele osób postawi na camping Barbara znajdujący się w Gródku nad Dunajcem, ale szybko się zorientują, że to niezbyt trafny wybór. Patelnia, tłum ludzi i hałas szybko powodują, że zaczynamy szukać innego miejsca. Może w takim razie Tabaszowa? Wieś znajduje się w województwie małopolskim, w powiecie nowosądeckim, w gminie Łososina Dolna.

Jezioro Rożnowskie z lotu ptaka

Jezioro Rożnowskie z lotu ptaka

Pole namiotowe czy camping

W przypadku jeziora Rożnowskiego wielkiego wyboru nie ma. Tam są tylko pola namiotowe. Dla niezorientowanych w temacie trzeba wyjaśnić o co chodzi w nazwach pole namiotowe i camping. Głównie o sanepid, ale również o chęć inwestowania przez właścicieli. Camping musi spełnić zdecydowanie większe wymagania postawione przez władze, ale też oferuje o wiele wyższy standard. Campingi są  różne. Może być taki jak w Suścu, pamiętający czasy Gomułki, albo rewelacyjny jak Diabla Góra.

Pole namiotowe Tabaszowa wędkarze

Pole namiotowe Tabaszowa wędkarze

Pola namiotowe oferują niższy standard. Szczególnie dotyczy to sanitariatów, ale też całej infrastruktury. Dlatego też niższa jest cena pobytu. Właściciele pól namiotowych nie przejawiają większego zainteresowania inwestycjami. Mają więcej swobody, ponieważ nie czepia się ich sanepid. Oczywiście nie wiedzą czym jest kasa fiskalna, a o wystawieniu rachunku też zdarza się zapomnieć. Za to w większości wypadków pola namiotowe mają strategiczne położenie jako baza wypadowa do zwiedzania. Tak  właśnie jest w przypadku Tabaszowej, czy też Rumcajsówki.

Pole namiotowe Tabaszowa

Pole namiotowe Tabaszowa

Pole namiotowe Tabaszowa czyli ekstremalne wyzwanie

Płynąc statkiem z Gródka nad Dunajcem do Rożnowa, widzimy długą plażę i mnóstwo przyczep campingowych. Piękne zaciszne miejsce, aż chciałoby się tam być. To właśnie Tabaszowa.  Wspaniałe i strategiczne miejsce do zwiedzania. Stąd niedaleko jest zamek Tropsztyn, zamek Zawiszy Czarnego w Rożnowie czy pustelnia w Tropiu, ale najpierw trzeba dotrzeć na camping, a to nie takie proste.

Jezioro Rożnowskie

Jezioro Rożnowskie

Ekstremalnych wyzwań w Tabaszowej jest wiele. Pierwsze i najważniejsze jest to, że przed wyjazdem trzeba zadzwonić do właścicieli i umówić się.  Bierze się to stąd, że może nie być miejsca na postawienie przyczepy. Miejsc dla przyczep jest mnóstwo, ale większość okupują  przyczepy stacjonarne. Informacja o polu i numer telefonu znajduje się w dostępnych ogłoszeniach, na przykład na Forum Karawaningu.

Pole namiotowe Tabaszowa plaża

Pole namiotowe Tabaszowa plaża

Ludzie wybetonowali sobie równe miejsca przy jeziorze. Nawet zamontowali na stałe haki do linek przedsionka przyczepy. Wielu porobiło płotki i rabatki z kwiatkami. Wolnych miejsc jest niewiele, na dodatek w bardzo nierównym terenie. Ustawienie większej przyczepy bez movera (napęd własny) jest praktycznie prawie niemożliwe. My ustawialiśmy półtoratonową przyczepę ponad godzinę, ponieważ mover się niemiłosiernie grzał. Normalnie zajmuje to około pięciu minut.

Pole namiotowe Tabaszowa trochę krzywo

Pole namiotowe Tabaszowa trochę krzywo

Pole namiotowe Tabaszowa trudny wjazd

Umówienie się to nie problem, ale wjazd na pole namiotowe już jest wyzwaniem, szczególnie dla długich zestawów. W Tabaszowej obok drewnianego kościoła skręcamy w wąską drogę, którą dojedziemy do minironda. Od tego momentu jest wesoło, ponieważ droga robi się bardzo wąska. Trzeba się modlić, żeby nic z przeciwka nie jechało, bo do tego jest stromo.

Trudny zakręt Trudny zakręt

Gdy zobaczymy tablicę campingu musimy skręcić bardzo mocno w prawo, w jeszcze bardziej stromą, szutrową dróżkę. Pochylenie drogi jest tak duże, że na owym rondku u góry lepiej wykręcić kółko najazdowe z przyczepy. W przeciwnym razie mocno je przytrzemy.

Droga szutrowa

Droga szutrowa

Jeszcze weselej jest przy opuszczaniu campingu. Trzeba mieć mocny samochód z napędem na cztery koła, ale tutaj z pomocą przychodzi właściciel pola. Za dwadzieścia złotych wyciąga przyczepę na minirondko. Oczywiście sami wyjeżdżamy autem wcześniej i na szczycie blokujemy ruch. Nikogo to nie dziwi, ludzie grzecznie zjeżdżają na pobocze i czekają, aż przyczepa wyjedzie na szczyt.

Bez napędu 4 x 4 trudno wyjechać

Bez napędu 4 x 4 trudno wyjechać

Pole namiotowe Tabaszowa sanitariaty

W opisach wielu pól namiotowych znęcałem się nad sanitariatami, nawet w przypadku pola Brzozowy Zakątek w Olsztynie. Teraz muszę się uderzyć w pierś i przyznać, że Brzozowy Zakątek to Hilton w porównaniu z Tabaszową. W przypadku pola namiotowego Tabaszowa nie ma się nad czym znęcać ponieważ sanitariatów nie ma. Po co komu krany, jeżeli można opłukać się wodą w jeziorze?

Pole namiotowe Tabaszowa sanitariaty

Pole namiotowe Tabaszowa sanitariaty

Podobno jakiś prysznic był, ale przyznaję się, że nawet nie próbowałem go szukać. Nie jestem w stanie stwierdzić czy był papier toaletowy w kibelkach, ponieważ do nich nie zaglądałem. Całe szczęście, że był całkiem porządny zrzut ścieków, więc łazienka w przyczepie musiała wystarczyć.

Pole namiotowe Tabaszowa recepcja

Pole namiotowe Tabaszowa recepcja

Złego słowa nie można powiedzieć o sklepiku czy zaopatrzeniu na polu namiotowym, bo też ich nie ma. Zakupy trzeba więc robić jadąc na wycieczki. Sklepy w Rożnowie, Łososinie czy Gródku są całkiem dobrze zaopatrzone, a w przyczepie lodówkę można zapakować po kokardę.

Pole namiotowe Tabaszowa droga dojazdowa

Pole namiotowe Tabaszowa droga dojazdowa

Pole namiotowe Tabaszowa niezapomniane wrażenia

Być może opis sanitariatów kogoś zniechęcił, ale to błędne pierwsze wrażenie. Być może wjazd i wyjazd kogoś zastanowił, ale jest ryzyko, jest zabawa, jak mawiali starzy Słowianie. Wszystkie te niedogodności rekompensuje miejsce. Cisza, spokój, niezapomniane zachody słońca i wiele atrakcji do zobaczenia w niedalekim obszarze. Ludzie z wędkami są w siódmym niebie, nawet zawody wędkarskie tam organizują.

Przybornik wędkarza

Przybornik wędkarza

Co prawda Kaskada Dunajca to nie to samo co Kaskada Soły. Jezioro Rożnowskie jest brudne. Mówi się o tym od dawna. Najbardziej widoczne są tony śmieci  w okolicy Gródka nad Dunajcem, ale nawet podczas rejsu statkiem widać pływające butelki PET, a i styropian można zauważyć. Podobno to od Słowacji przypływa, ale moim zdaniem to niemożliwe. Przecież najpierw jest Jezioro  Czorsztyńskie, więc cały ten syf to dzieło naszych rodaków.

Tabaszowa zachodzi słońce

Tabaszowa zachodzi słońce

Trzeba jednaj przyznać, że w porównaniu z latami ubiegłymi sytuacja się poprawia. Na szczęście właściciele pola dbają o czystość. Na plaży nie zobaczycie śmieci, a nawet napływające wodorosty są codziennie wyciągane, żeby wypoczywający mogli popływać bez stresu. Bezpośredni dostęp do wody, kilka kroków od przyczepy, wprawiał w zachwyt nie tylko nas,  również nasz uwielbiający wodę pies był w swoim  siódmym psim niebie.

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: