Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie i dalej do Ras Al Jinz

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie trzeba zwiedzić koniecznie, ale najpierw musimy wypożyczyć samochód. Z Muscatu do Ras Al Jinz, mamy przed sobą kawałek drogi. Poranek przeznaczamy na zwiedzenie Meczetu Sułtana Qaboosa w Muscacie i ruszamy w drogę. Pozostałe atrakcje stolicy Omanu zostawiamy sobie na ostatni dzień pobytu. Zapowiada się ciekawie.

 

 

 

Wypożyczenie samochodu

Poprzedniego dnia zarezerwowaliśmy samochód w firmie Dollar. Miał być do odbioru na godzinę 8 rano. Dzielnie wstaliśmy skoro świt i przed hotelem złapaliśmy taksówkę. Pytamy taksówkarza czy wie, gdzie ma siedzibę firma Dollar w przemysłowej dzielnicy Muscatu. Pokazujemy też na mapie w telefonie gdzie to jest. Pan taksówkarz oznajmił, że wie. Ustalamy cenę na 3 riale czyli 27 zł. Wszystko wychodzi w praniu, w tym wypadku wyszło, że pan taksówkarz nie wie jednak dokąd ma nas zawieźć. W krajach arabskich nie ma adresów, jedzie się na punkt. Niestety okazało się, że z punktem na mapie pan ma również problem.

Wypożyczalnia samochodów DollarTaksówkarz dzwoni po kumplach jak dojechać, dzwoni do wypożyczalni, gdzie nikt nie odbiera telefonu. W końcu o 9 się dodzwonił i jakimś cudem trafił po 2 godzinach poszukiwań. Widząc nasze niezbyt zadowolone miny, stwierdził że jesteśmy jego gośćmi i za 3 riale mamy zwiedzanie Muscatu. W firmie też chyba się poczuli winni, bo zamiast starego Mitsubishi Pajero zaproponowali nam nowiutką Toyotę Fortuner w cenie Mitsubishi, więc znacznie taniej niż normalnie.

Wielki Meczet Sułtana Qaboosa

Jesteśmy 2 godziny w plecy, a przed nami 260 kilometrów drogi. Musimy jednak zacząć zwiedzanie od Wielkiego Meczetu Sułtana Qaboosa w Muskacie. Meczet jest olbrzymi. Budowę rozpoczęto w 1995 roku i trwała 6 lat. W wielkiej sali meczetu może pomieścić się 6,5 tys wiernych. Na środku meczetu jest kopuła wysoka na 50 metrów, z potężnym żyrandolem wykonanym z kryształów Swarovskiego pokrytych czternastokaratowym złotem. Żyrandol ma, bagatela, 8 metrów wysokości i waży 11 ton.  Całość podłogi pokrywa dywan w jednym kawałku, który 600 pań z Iranu tkało przez cztery lata. Zawsze mnie zastanawiało jak oni tak olbrzymi dywan rozłożyli. Tam są przecież kolumny podtrzymujące sklepienie.

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie. Wielkie żyrandole.

Meczet sułtana Qabusa

Meczet sułtana Qabusa

Meczet wraz z infrastrukturą zajmuje powierzchnię  41,6 hektara. W rogach są cztery minarety o wysokości 45 metrów, jest też piąty minaret o wysokości 91,5 metra z którego Muezin wzywa wiernych do modlitwy. Minarety symbolizują pięć filarów islamu. Meczet jest otwarty do zwiedzania od soboty do czwartku w godzinach od 8 do 11. Wstęp jest bezpłatny, nie ma też rewizji i strażników jak w Meczecie Szejka Zayeda w Abu Dabi. Trzeba pamiętać o odpowiednim stroju. Nogi i ramiona muszą być zakryte,  kobiety powinny również zakryć włosy. W Abu Dabi można wypożyczyć odpowiednie ubranie za darmo, tu wypożyczenie też jest możliwe w sklepiku z pamiątkami, ale trzeba zapłacić 25 zł. Dlatego panie odpowiednio się przygotowały i nakrycia głowy miały swoje.

Meczet sułtana Qabusa

Meczet Sułtana Qaboosa w Muscacie. Dziedziniec.

Meczet sułtana Qabusa

Bimmah czyli dom diabła

Bimmah czyli dom diabła czeka na nas. Czas opuścić Muscat i ruszyć w drogę. Pierwszy przystanek robimy w zaplanowanym miejscu, czyli Bimmah sinkhole . Jest tu spore zagłębienie w ziemi zalane wodą. Powstało najprawdopodobniej w wyniku obsunięcia ziemi, choć są tacy, którzy twierdzą, że walnął tam meteoryt. Miejscowi nazywają to miejsce Bait Al Afreet co oznacza dom diabła. Co prawda diabła tam nie widzieliśmy, ale za to sporo huśtawek i miejsc do grillowania. Na mapie zapadlisko oznaczone jest jako Bimmah sinkhole.

Bimmah sinkhole

Bimmah czyli dom diabła

Robi się późno, a przed nami jeszcze kawał drogi. Do Ras Al Jinz jedzie się nowiutką autostradą chwilowo darmową, ale widać już budowę bramek do pobierania opłat. Droga wiedzie pomiędzy zatoką a górami Al Hadżar i sama w sobie jest bardzo malownicza. Przejeżdżamy przez nadmorskie miasto Sur i w końcu docieramy do resortu Ras Al Jinz gdzie czekają nas niesamowite atrakcje, ale o tym w następnym wpisie. Tak minął drugi dzień naszej podróży po Omanie.

Góry Al Hadżar

Góry Al Hadżar

Wpisy z tego samego regionu

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: