Green Velo na Roztoczu, Zwierzyniec i Zagroda Guciów

Borem, lasem, asfaltem i szutrem jedziemy na piękną wycieczkę rowerową szlakiem Green Velo na Roztoczu. Przed nami Roztoczański Park Narodowy, Zwierzyniec i Zagroda Guciów. Wszystkim rowerzystom polecamy szlaki rowerowe tego pięknego regionu Polski.

 

 

 

Green Velo na Roztoczu

Przez Roztocze biegnie dwustukilometrowy odcinek rowerowego szlaku Green Velo. Po pierwsze jest doskonale oznaczony, po wtóre ma wiele miejsc odpoczynku, a co najważniejsze, można nim dojechać do wszystkich atrakcji Roztocza. My wytyczyliśmy sobie trasę o długości prawie 90 kilometrów. Korzystaliśmy również z lokalnych ścieżek rowerowych.

"<yoastmark

Green Velo na Roztoczu

Trzeba przyznać, że Roztocze to marzenie rowerzysty, ilość i jakość tras rowerowych zachwyci nawet najbardziej wymagających. W szczególności przejazd przez Roztoczański Park Narodowy daje nam wiele wrażeń. Odkrywamy leśne uroczyska oraz możemy podziwiać koniki polskie ze stadniny we Floriance.

ścieżka rowerowa do Obroczy

ścieżka rowerowa do Obroczy

Po Roztoczańskim Parku Narodowym wyznaczono aż siedem szlaków rowerowych. Wszystkie zostały zaprojektowane tak, by były całkowicie bezpieczne. Wyznaczono sporo miejsc odpoczynku. Niektóre nazwano punktami naprawy rowerów, ale nie wiem dlaczego, ponieważ żadnych narzędzi tam nie ma.

leśne uroczysko przy trasie Green Velo

Trasa Green Velo na Roztoczu

Zwierzyniec, trochę historii

Dojeżdżamy do Zwierzyńca. Zwierzyniec, jak większość miejscowości na Roztoczu, powstał dzięki Ordynacji Zamojskiej już w cztery lata po jej założeniu, czyli w roku 1593. Prawdopodobnie Zamoyscy doszli do wniosku, że szkoda czasu i wysiłku na bieganie po lasach by upolować coś do jedzenia. Wybudowali dwór myśliwski nad stawem i ogrodzili teren bardzo wysokim płotem o długości, bagatela, trzydziestu kilometrów. Do takiego ogrodu wpuszczono żubry, łosie, jelenie, dziki, wilki, rysie oraz tarpany, czyli dzikie konie leśne. Tak właśnie powstał Zwierzyniec.

kościół "na wodzie"

kościół “na wodzie”

Z biegiem czasu Zamoyscy przenieśli z Zamościa do Zwierzyńca siedzibę ordynacji i wybudowali fabrykę porcelany, fabrykę mydła, tartak, fabrykę posadzek, fabrykę bryczek, fabrykę maszyn rolniczych, hotel z restauracją, a nawet sąd gminny okręgowy i co najważniejsze w 1806 roku browar. Powstała perełka w ordynacji. Może dlatego browar w Zwierzyńcu swojego koźlaka nazwał Perła? To najlepszy w Polsce koźlak, może dorównuje mu jedynie Raciborskie Rżnięte. Szkoda, że dystrybucja jest mocno ograniczona, poza Zwierzyńcem udało nam się kupić ów trunek jedynie w Zamościu.

Najlepszy koźlak w Polsce

Najlepszy koźlak w Polsce

Tu jedliśmy obiad

Tu jedliśmy obiad, ale nie polecamy.

Zwierzyniec dzisiaj

Zwierzyniec zaskoczył mnie wiele razy. Po pierwsze liczba mieszkańców. Według Wikipedii w Zwierzyńcu mieszka 3245 osób a to przecież miasto z długoletnią historią. Kobiernice, wioska na Podbeskidziu, w której mieszkamy, liczy sobie 3426 obywateli czyli o 180 osób więcej. Po drugie ilość zabytków utrzymanych w doskonałej kondycji i piękny park, którym Zwierzyniec może się poszczycić. W końcu ilość pomników i tablic pamiątkowych występujących w mieście. Obliczono, że jeden pomnik lub tablica przypada na 50 mieszkańców, to chyba rekord świata. W Zwierzyńcu istnieje jedyny na świecie pomnik plagi szarańczy. Plaga nawiedziła miasto w 1711 roku i mieszkańcy w ciężkim boju ją pokonali, co uczcili oczywiście pomnikiem. Długo jeździliśmy wypatrując czegoś podobnego do szczebrzeszyńskiego świerszcza. W końcu znaleźliśmy spory kamień z napisami. Ostatnim zaskoczeniem była restauracja pokazana na zdjęciu. Tak ładnie wyglądała, był widok na rowery, ale na tym jej walory się kończyły.

Zwierzyniec - pomnik upamiętniający zwalczenie plagi szarańczyZwierzyniec – pomnik upamiętniający zwalczenie plagi szarańczy

Zagroda Guciów

Green Velo na Roztoczu kieruje nas do Zagrody Guciów. Tam też kończy się jeden z etapów spływów kajakowych. Miejsce to zostało laureatem w 7 edycji konkursu National Geographic na 7 cudów Polski. Trzeba zobaczyć. Pierwsze wrażenie, że pozycja w konkursie trochę była na wyrost, ale czym dalej w las tym więcej drzew. Gdy zobaczyłem sporą kolekcję bursztynu, poczułem się jak nad morzem. Okazało się, że to bursztyn miejscowy, tak jak olbrzymie amonity prezentowane na wystawie.

Zagroda Guciów - skansenZagroda Guciów – skansen

Przewodnik po zagrodzie bardzo ciekawie opowiadał o zgromadzonych eksponatach. Tymczasem mnie zaskoczyła nuta nostalgii za Ordynacją Zamojską przebijająca się w opowieściach pana przewodnika. Cóż, duch w narodzie nie ginie, było nie było ordynacja istniała od 1589 roku i zlikwidowano ją po II wojnie światowej. Wiele miast w ordynacji wzięło nazwy od swoich założycieli, Józefów, Tomaszów, ciekawe czy Guciów założył jakiś mały Gucio Zamoyski?

Amonit w Zagrodzie Guciów

Amonit w Zagrodzie Guciów

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: