Światowy Dzień Wody – zapora Wapienica

Dwudziesty trzeci dzień marca to Światowy Dzień Wody. Zapora Wapienica, a w zasadzie firma Aqua, która jest jej właścicielem, postanowiła w sposób wyjątkowy uczcić to święto. Zrobiono dzień otwarty, czyli po raz pierwszy od niepamiętnych czasów można było wejść na koronę zapory i nacieszyć oczy przepięknymi widokami. Tłumy ludzi postanowiły wykorzystać nadarzającą się okazję i ruszyły na wiosenny spacer.

 

 

 

Światowy Dzień Wody

22 grudnia 1992 roku zgromadzenie ogólne ONZ wydało rezolucję o ustanowieniu Światowego Dnia Wody. Święto obchodzone jest corocznie 22 marca. Powodem ustanowienia święta był ogólnoświatowy kryzys związany z brakiem możliwości dostępu do czystej wody pitnej. Ponieważ problem dotyka ponad miliarda ludzi na świecie, więc to ważne święto w kalendarzu.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica, jezioro

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica, jezioro

Zapora w Wapienicy

Zapora wodna im. Prezydenta Ignacego Mościckiego zbudowana została w latach 1929 – 1932. Jej głównym zadaniem było zaopatrzenie Bielska w wodę. Miasto w tamtym czasie bardzo dynamicznie się rozwijało. Wielką bolączką i dla mieszkańców, i dla przemysłu był brak wody, szczególnie w okresie letnim. Projekt budowy zapory powstał już w 1911 roku, ale plany pokrzyżowała I wojna światowa. Do prac przystąpiono dopiero w 1929 roku. Koszt był jak na tamte czasy niebagatelny. Wydano 13 milionów złotych, ale powstał jedne z najnowocześniejszych w tamtych czasach obiektów w Europie.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Tablica

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Tablica

Zapora spiętrzyła wody potoku Barbara oraz rzeki Wapienica. W ten sposób powstał zbiornik, położony na wysokości 478 m n.p.m., który ma powierzchnię 24 ha i głębokość maksymalną 22 metry. Powstałe jezioro nazywane jest Wielką Łąką, ale ze względu na swoje przeznaczenie nie jest dostępne dla ludności. Zarówno brzegi samego jeziora, jak i rzeki dostarczające wodę objęte są ścisłą ochroną.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Schemat

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Schemat

Zapora jest przepięknie położona. Znajduje się  w Beskidzie Śląskim. Wokół mamy piękną panoramę gór. Z jednej strony widzimy Palenicę, a z drugiej Szyndzielnię. Mamy tutaj wiele szlaków turystycznych, więc jest to popularne miejsce wycieczkowe, nie tylko dla mieszkańców Bielska Białej, ale całego Śląska. Wiele osób przyciąga Krzywa Chatka, która znajduje się tuż przy samej zaporze. Jest to popularne schronisko gdzie można odpocząć i coś zjeść.

Krzywa Chatka

Krzywa Chatka

Światowy Dzień Wody. Zapora w Wapienicy

Ponieważ w tym roku przypada okrągła dziewięćdziesiąta rocznica rozpoczęcie budowy zapory, firma Aqua postanowiła to uczcić w sposób wyjątkowy. Otwarto koronę zapory dla zwiedzających. Normalnie nie można podchodzić nawet do brzegów zbiornika, ze względu na ujęcie wody pitnej, a tu masz, można wejść na samą zaporę. Akcję nagłośniono we wszystkich mediach, począwszy od mediów społecznościowych, poprzez radio, na oficjalnych stronach Bielska i okolicznych gmin kończąc.

Dalej psom nie wolno

Dalej psom nie wolno

Nic dziwnego, że po takiej reklamie wyruszyły tłumy turystów. Sama organizacja imprezy przy wejściu na zaporę była wzorowa. Spodziewano się sporej ilości osób, więc zapewniono obecność pogotowia i straż pożarnej. Wiadomo, jeżeli ktoś po zimie nieprzyzwyczajony do chodzenia nagle zrobi taki spacer, może się skończyć zawałem. Lepiej dmuchać na zimne.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Wszystko pod kontrolą

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Wszystko pod kontrolą

Można zapytać po co straż? Otóż imprezę obsługiwała OSP z Porąbki. Chłopaki mają wprawę, ostatnio świetnie się spisali podczas finału WOŚP, ale mają również ponton. Nigdy nie wiadomo, a nóż ktoś wpadnie do wody. Przy tej ilości ludzi, którzy naraz pchali się na zaporę, wszystko może się zdarzyć. Swoją drogą strażacy wzbudzali spore zainteresowanie, nawet nasz pies postanowił zapoznać się ze sprzętem.

Byłbym dobrym strażakiem

Byłbym dobrym strażakiem

Były również zakazy

Na zaporę nie można było wjechać na rowerze czy hulajnodze. To nie dziwi, ponieważ przy tej ilości ludzi i tak jechać by się nie dało, ale nie wpuszczano również psów. Trochę byłem zaskoczony, więc zapytałem dlaczego. Faktycznie argumentacja była przekonująca, małe pieski mogłyby zostać rozdeptane, a większe i tak nie czułyby się komfortowo, więc pies musiał poczekać w cieniu obok rowerów i hulajnóg.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Trzeba czekać, psów nie wpuszczają

Światowy Dzień Wody. Zapora Wapienica. Trzeba czekać, psów nie wpuszczają.

 

Rowery i hulajnogi nie mogą wjechać na zaporę

Rowery i hulajnogi też nie mogą wjechać na zaporę.

Za to turyści byli w swoim żywiole. Małe dzieci dostały baloniki. Był też bufet z herbatą i cukierkami. Nad zaporą latały drony robiące zdjęcia. Turyści też robili mnóstwo fot. Każdy zdawał sobie z tego sprawę, że następna taka okazja prędko się nie powtórzy.

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Tłumy zwiedzających

Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica. Tłumy zwiedzających

Nie tylko ludzie mieli radochę, psy też

Na zaporę trzeba dojść od Wapienicy. To dzielnica Bielska Białej. Jak wspominałem, wyruszyły tłumy, nie tylko ludzi, ale również psów. Nasz pies jest duży, niejednokrotnie na szlakach turystycznych ludzie się go bali, chociaż jest dobrze ułożony. W tym roku zaczął chodzić ze swoim plecaczkiem. W zasadzie chodziło o to, żeby sam sobie nosił wodę, jedzenie i michę. Cel został osiągnięty, ale przy okazji na jaw wyszły dodatkowe bonusy.

Sporo ludzi się wybrało

Sporo ludzi się wybrało

Sporym zaskoczeniem dla nas była całkowita zmiana nastawienia ludzi do naszego psa. Nagle przestał być groźną rasą. Nagle wiele osób chciało go pogłaskać i jakimś trafem nikt nie mówił o kagańcu. Nawet inne psy zdawały się podchodzić do niego z sympatią, a nie strachem czy agresją.

Jak Światowy Dzień Wody to trzeba się wykąpać

Jak Światowy Dzień Wody to trzeba się wykąpać

Fajne były też komentarze ludzi. Ktoś namawiał żonę by koniecznie psu coś takiego kupić. Ktoś inny zachwycał się, że to bardzo praktyczne, ale wszystkich przebił jeden gość. Na sugestię, żony by psu kupić plecak, facet stwierdził “Tak, później będę musiał na rękach nosić nie tylko psa, ale jego plecak też”. To małżeństwo nie było z psem, więc może w domu zostawili yorka?

Chwila odpoczynku, trzeba się napić wody

Chwila odpoczynku, trzeba się napić wody

Trochę nas tłumy zmęczyły. Początkowy plan wejścia na Palenicę i dalej na Błatnią zostawiliśmy na inną okazję. Z powrotem do Wapienicy wróciliśmy niebieskim szlakiem. Tam na szczęście nie było tylu ludzi. Po drodze można było się jeszcze nacieszyć widokiem wodospadów i posłuchać szumu rzeki.

Wodospad

Wodospad

Brawurowa akcja policji

To była piękna wycieczka. Wiedzieliśmy, że wybiera się sporo osób, po takiej reklamie trudno się spodziewać, że będzie inaczej. Z domu wyjechaliśmy wcześnie, by znaleźć jakieś miejsce parkingowe, ale i tak okazało się, że parking przy wejściu na szlak jest całkowicie zapchany. Trochę się najeździliśmy zanim udało się zaparkować samochód. Znaleźliśmy miejsce dopiero kilometr dalej. Wjechaliśmy w szutrową drogę, dojechaliśmy do końca i stanęliśmy obok drogi na jakimś ugorze.

Wszystkie pobocza zajęte

Wszystkie pobocza zajęte

Gdy dochodziliśmy do samochodu zobaczyliśmy dwa radiowozy na kogutach. Jechali sobie spokojnie i jedni wsadzali kartki za wycieraczkę tym co stali po lewej, a drudzy tym co stali po prawej. Pytamy się dzielnych policjantów o co chodzi? Okazało się, że stanęliśmy w strefie zamieszkania. Kurcze, a ja myślałem, że stoję na ugorze.

Parking zapchany od rana

Parking zapchany od rana

Panowie kazali nam natychmiast jechać na posterunek do centrum Bielska. Pomijam to, że na kartce była marka samochodu Ford Mondlo, ale podstawą wezwania było “Nieprawidłowe Parkowanie – strefa zamieszkanja”. Nie wiem, może ten ugór był “mieszkanjem”? Co było robić, pojechaliśmy na komisariat. Taką zorganizowaną akcję policji przeżyliśmy ostatnio na Zanzibarze, ale tam łapali co dziesiątego, a tu poszli hurtem, wszystkich. Do głowy by mi nie przyszło, że w Polsce w takim dniu może się coś takiego zdarzyć.

Czy tak chcemy promować miasto i turystykę?

Na komisariacie wkrótce zaczęło pojawiać się sporo osób, które podobną kartkę za szybą znalazły. Pan posterunkowy zapytał, czy przyjmuję mandat w wysokości 100 zł, czy może wolę iść do sądu? Nic nie pomogło przypomnienie, że kierowca ministra za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 48 kilometrów na godzinę dostał pouczenie. Widocznie stanie na ugorze stanowi coś zdecydowanie gorszego. Trzeba jednak przyznać, że policjanci wyszli kierowcom naprzeciw. By przyśpieszyć wypisywanie mandatów pracowali na dwa stanowiska. Dziwi mnie, że miasto, zamiast skierować policję do pomocy turystom, zdecydowało się na akcję łatania dziury budżetowej. Takie coś nie służy ani rozwojowi turystyki w regionie, ani samemu miastu. Cóż, stówkę zapłacę, ale niesmak na długo pozostanie.

Brawurowa akcja policji. Światowy Dzień Wody Zapora Wapienica

Brawurowa akcja policji. Światowy Dzień Wody. Zapora Wapienica

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: