Bidbid i Nakhal – urok starych fortów

Po raz pierwszy zmieniamy zaplanowaną wcześniej trasę. Początkowo chcieliśmy pojechać z Nizwy do Rustak, zwiedzić fort. Dalej w planie było Wadi Bani Auf, kolejnym punktem miał być fort Nakhal i  wieczorem mieliśmy dotrzeć Muskatu. Jednak poprzedniego dnia pogadałem z naszym przemiłym gospodarzem Froilanem Buelo, który uświadomił mi, że owszem można tak pojechać, ale chcąc dotrzeć bezpośrednio do Rustak najpierw trzeba drogą asfaltową wjechać na szczyt Jebel Shams czyli na 3000 metrów n.p.m., a dalej kilka godzin przeciskać się szutrową dróżką przyklejoną do skał, tak wąską, że nie ma możliwości wyminąć się z samochodem jadącym z przeciwka. Froilan pokazał mi film z tej drogi. Nie mamy czasu na taką przygodę, zmieniamy plany i piękną autostradą jedziemy najpierw do zamku Bidbid.

Bidbid czyli przeniosło nas w czasie

Nowa trasa do przejechania to 400 kilometrów czyli o 100 kilometrów więcej niż trasa pierwotnie planowana, mimo to znacznie zyskujemy na czasie. Po prostu autostradą możemy poruszać się znacznie szybciej. Zamek Bidbid znajduje się w miejscowości o tej samej nazwie, przy autostradzie Nizwa Muskat. W miasteczku trzeba go poszukać, ponieważ brak drogowskazów do zamku.

"<yoastmark

Fort Bidbid

Udało się dojechać

Trochę trzeba poszukać by znaleźć fort

Został wybudowany w XVII wieku i do dzisiaj zachował się w całości. Nie jest bardzo znany, ale za to można go zwiedzać za darmo i wchodzić gdzie się chce. Jak zwykle w Omanie zaskoczyło mnie to, że obiekt niechroniony i w żaden sposób niezabezpieczony nie ma śladów dewastacji, żadnych graffiti, żadnych flaszek po wódce czy piwie.

Plac wewnątrz fortu

Plac wewnątrz fortu

Może dlatego, że Arabowie nie piją? A może dlatego, że to zupełnie inna kultura? Puszek po coca-coli też nie ma. Ciekawy jest nie tylko sam zamek, ale również jego otoczenie. Zachowały się stare domy, przy których parkują wielbłądy, a także cały system nawadniający. Tam przenosimy się w czasie o 300 lat.

Wieże obronne są otwarte

Wieże obronne są otwarte

Nakhal – jeden z trzech najsłynniejszych fortów Omanu

Ruszamy do Nakhal. To jeden z najpiękniejszych fortów w Omanie, był w pierwotnym planie, dlatego nie możemy go sobie odpuścić. Autostradą przejeżdżamy obok Muskatu i docieramy stosunkowo szybko do celu. Dokładna data powstania fortu nie jest znana, ale szacuje się ją na czasy przedislamskie, czyli ma ponad 1500 lat.

"<yoastmark

Sporo ludzi zwiedza fort

Sporo ludzi zwiedza fort Nakhal

W historii wiele razy rozbudowywany, począwszy od  IX wieku, skończywszy na powiększeniu murów w XIX wieku. Fort Nakhal został odnowiony w roku 1990 przez Sułtana Qaboosa. Budowla wznosi się na skale co jeszcze bardziej podkreśla jej potęgę.

Mury obronne

Na murach obronnych

Warto wejść do każdego pomieszczenia

Na niższym poziomie fortu znajduje się meczet, studnia i magazyn, podczas gdy górny poziom fortu Nakhal ma charakter mieszkalny z różnymi pomieszczeniami przeznaczonymi  dla rodziny. Są pokoje dla mężczyzn, kobiet oraz mniejsze dla dzieci. W pokojach można zobaczyć wiele tradycyjnych eksponatów, pokazujących, jak wyglądało życie w dawnych czasach. Ponieważ są idealnie zachowane warto się im dokładnie przyjrzeć. W jednym z pomieszczeń jest wspaniały sufit z geometrycznymi wzorami i arabskim pismem. Fort Nakhal jest otwarty od soboty do czwartku. Godziny otwarcia fortu podobnie jak w innych muzeach od 9:00 do 16:00, a w piątek od 8:00 do 11:00. Opłata za wstęp wynosi 500 bajtów dla dorosłych czyli około cztery złote.

Pokój dla dzieci

Pokój dla dzieci

Przy wejściu do fortu czeka nas niespodzianka. Kierownik, który też sprzedaje bilety zaprasza nas na kawę po zakończeniu zwiedzania. Myśleliśmy, że to tylko takie gadanie,  ale nie. Gdy wychodziliśmy wypatrzył nas i zaprowadził do swojego gabinetu. Była omańska kawa, daktyle i pogaduchy. Radość mieli pewnie turyści, którzy w tym czasie chcieli wejść do fortu, bo nikt nie kasował za bilety.

Czas jechać do Muskatu, jeszcze sporo zostało do zobaczenia. W porównaniu z pierwotnym planem nie jest źle. Zamiast Rustak było Bidbid, Nakhal zaliczony a zamiast wadi były plaże Muskatu, ale o tym w następnym wpisie. Jak widać staraliśmy się wykorzystać każdy dzień w naszej podróży po Omanie na maksa.

Wpisy z tego samego regionu

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: