Szlak Ikon z kampingu na Diablej Górze

Szlak Ikon i Szlak Architektury Drewnianej na Podkarpaciu z Kampingu na Diablej Górze jest w zasięgu ręki. W okolicy kampingu na Diablej Górze jest mnóstwo cerkwi i kościołów drewnianych. Jest to ewenement na skalę światową, więc nie można tego przegapić. Chcemy je zobaczyć wszystkie, dlatego do części z nich docieramy na rowerach, a do tych trochę dalej położonych wybieramy się samochodem. Szlak Ikon  jest bardzo popularny wśród turystów z Europy Zachodniej, niestety w Polsce  jest znacznie mniej znany. Czas to zmienić.

 

Trochę statystyki

Podkarpacie to niesamowite nagromadzenie obiektów architektury drewnianej różnych stylów. Pomimo, że po 1939 roku na terenie Karpat przestało istnieć 231 cerkwi drewnianych, w Polsce do dziś zachowało się ich 167. W 2002 roku na Podkarpaciu wytyczono Szlak Architektury Drewnianej, na którym znalazło się 128 obiektów. Wyznaczono dziewięć tras, z których trzy przebiegają w pobliżu Diablej Góry.  W 2003 roku na listę światowego dziedzictwa UNESCO wpisano cerkiew w Haczowie i Bliznem, a w 2013 na liście znalazło się jeszcze 16 cerkwi na terenie Polski i Ukrainy z czego cztery na Podkarpaciu.

Szlak Ikon Cerkiew w Uluczu

Szlak Ikon Cerkiew w Uluczu

Szlak Ikon

Nas najbardziej interesuje Szlak Ikon. To perełka w Unii Europejskiej. Szlak biegnący Doliną Sanu jest szlakiem dydaktycznym (znakowany na niebiesko) i prowadzi z Sanoka do najstarszej drewnianej cerkwi w Polsce (w Uluczu). Łączna długość szlaku wynosi 70 km i umożliwia zwiedzenie 10 cerkwi i 2 muzeów. Praktycznie do wszystkich cerkwie  można dojechać na rowerach.

"<yoastmark

Szlak Ikon Cerkiew w Dobrej

Pierwsza wycieczka na rozruch to Mrzygłód, gdzie mamy unikalny drewniany rynek, następnie docieramy do cerkwi w Hłomczy. Kolejna cerkiew jest w Łodzinie. Następna cerkiew na trasie to Ulucz czyli najstarsza i moim zdaniem najpiękniejsza cerkiew na Podkarpaciu. W drodze powrotnej zahaczamy jeszcze o cerkiew greckokatolicką w Dobrej. Długość trasy przejechanej na rowerach to 30 kilometrów.

 Szlak Ikon z Diablej Góry Cerkiew w Hłomczy

Szlak Ikon Cerkiew w Hłomczy

Jak  wejść do cerkwi

Kolejna trasa pokonana na rowerach może wydawać się śmieszna, bo to raptem 17 kilometrów. Zaczynamy od cerkwi w Tyrawie Solnej, dalej jedziemy do Siemuszowej, skąd kierujemy się do Hołuczkowa. Zwiedzanie cerkwi na Szlaku Ikon ma jeszcze jeden ciekawy aspekt. Otóż są to niewielkie obiekty otwierane na czas mszy i sprzątania. Wyglądają pięknie z zewnątrz, ale cały urok kryje się w środku i tu zaczyna się dreszczyk przygody. Trzeba znaleźć klucze.

Cerkiew w Hołuczkowie

Cerkiew w Hołuczkowie

W przewodnikach wydawanych w Zachodniej Europie są podane adresy osób, które owe klucze mają i mogą cerkiew otworzyć. W Polsce nie spotkałem się z takim przewodnikiem, więc  musimy wypytać miejscowych kto ma klucz, a następnie przekonać klucznika do otwarcia obiektu. Niemal zawsze nam się udało dostać do środka

Cerkiew w Siemuszowej

Szlak Ikon Cerkiew w Siemuszowej

Szlak Architektury Drewnianej

Trzecia wycieczka rowerowa miała dystans 87 kilometrów i początkowo biegła rowerową trasą Doliny Sanu. Trasa doprowadziła nas do kapliczki rodziny Fredro w Temeszowie. Dalej  odwiedzamy Obarzym, plebanię w Dydnie, kościół w stylu zakopiańskim w Jabłonce, by dotrzeć do Humnisk, gdzie jest kościół z XV wieku. W drodze powrotnej odwiedzamy cerkiew greckokatolicką w Jurowcach i wracamy na camping. W ten sposób przejeżdżamy pierwszą część Szlaku Architektury Drewnianej Podkarpacia.

Cerkiew greckokatolicka Obarzym

Szlak Architektury Drewnianej Cerkiew greckokatolicka Obarzym

Widać, że znaczna większość obiektów zarówno na Szlaku Ikon jak i na Szlaku Architektury Drewnianej zachowała się w dość dobrym stanie. Wiele z nich jest obecnie remontowanych. Te, które znajdują się na szlakach maja dotację państwową, więc prace posuwają się szybciej. Często również za remonty biorą się sami parafianie. Niestety zdarzają się również obiekty całkowicie zapomniane, używane od wielkiego dzwonu, dlatego pewnie szybko popadają w ruinę.

Kościół w Humniskach

Szlak Architektury Drewnianej na Podkarpaciu. Kościół w Humniskach

Perełki obok szlaku

Kolejna trasa liczy 80 kilometrów. Zaczynamy od Sanoka i góry Sobień. Chcemy odwiedzić kilka obiektów, które na żaden szlak się nie załapały, ale są ciekawe. Zaczyna się poszukiwanie. Pierwszy obiekt to kościół w  Olchowicach. Dalej są  kościoły w Monasterzcu i Wańkowej. Ciekawostką wycieczki jest lotnisko szybowcowe w Bezmiechowej.

Lotnisko w Bezmiechowej

Lotnisko w Bezmiechowej

Zawsze zastanawiałem się, dlaczego wiele kościołów nie załapało się na żaden szlak. Przypuszczam, że to wina proboszczów. Fakt, kościoły są w dobrym stanie, ale o to musiała zadbać sama parafia. Czy to, że przystąpienie do szlaku niesie z sobą pewne zobowiązania warte jest rezygnacji z dotowania przez państwo na utrzymanie zabytkowego obiektu? Tego nie wiem.

Kościół w Monasterzcu

Nie będący na szlaku stary kościół w Monasterzcu

Zamki, pałace i cerkwie

Szlak Ikon zamykamy wycieczką do Piątkowej. To urocza cerkiew położona nieco na uboczu więc i dystans na rowerze większy, bo 103 kilometry.Jak wynika z napisu na belce, cerkiew św Dymitra w Piątkowej powstała w roku1732. Niestety od roku 1947 cerkiew nie jest wykorzystywana i stoi zamknięta. Od czasu do czasu ktoś zrobi jakiś remont, ale o otoczenie cerkwi nie ma komu zadbać. To wielka szkoda, ponieważ to ścisła czołówka najpiękniejszych obiektów. Trudo więc się dziwić, że całe jej wyposażenie z biegiem lat zostało rozkradzione.

Cerkiew w Piątkowej

Szlak Ikon Cerkiew w Piątkowej

Przy okazji odwiedzamy pałac rodziny Fredrów w miejscowości Nozdrzec. Następnie przeprawiamy się promem na drugi brzeg Sanu, by trasą rowerową Doliny Sanu dojechać do Dąbrowy Sarzeńskiej, gdzie są ruiny zamku Diabełka Łańcuckiego, wysadzonego w powietrze  przez UPA w 1947 roku. Zamek miał niesamowitą historię, która w przeciągu kilku lat zmieniła go w ruinę. Najpierw za sprawą sowieckich sołdatów, którzy go ograbili, później Niemcy dołożyli swoje. Na koniec, już długo po wojnie Ukraińcy wysadzili go w powietrze. W drodze powrotnej zwiedzamy jeszcze cerkiew w Jaworniku Ruskim.

Pałac rodziny Fredro

Pałac rodziny Fredro

Skansen w Sanoku

Celowo nie opisuję cerkwi, niech mówią zdjęcia. Każdy obiekt jest inny, w każdym coś nas zachwyci. Jedne są w lepszym, inne w gorszym stanie, ale warto je odwiedzić. Jeżeli nie mamy czasu na zwiedzanie wszystkich cerkwi, możemy wybrać się do skansenu w Sanoku. Tam w jednym miejscu zobaczymy dwory, chaty, cerkwie, kościoły a nawet cały rynek miasteczka. W skansenie znajduje się ponad 100 obiektów i pod tym względem to największy skansen w Polsce. Zobaczymy również wspaniałą kolekcję ikon, przede wszystkim cały ikonostas z Ulucza.

Skansen Sanok rynek

Szlak Architektury Drewnianej na Podkarpaciu. Rynek w skansenie w Sanoku

Powierzchnia skansenu jest dość spora, dlatego warto zarezerwować sobie trochę czasu. Jeżeli na zwiedzanie wybierzemy się z przewodnikiem, oczywiście za dodatkową opłatą, będziemy mogli wejść do środka obiektów i posłuchać ciekawych historii. Na terenie skansenu jest też całkiem sporo różnych obiektów i maszyn związanych z wydobyciem ropy. Wiadomo, tutaj wszystko co z ropą naftową związane, się zaczęło.

Skansen Sanok ropa

Szyb naftowy

Wpisy z tego samego regionu

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: