Kiczera i pętla nowymi szlakami z Porąbki na Żar

Kiczera i pętla nowymi szlakami z Porąbki na Żar, to świetny wybór dla osób, które chcą wędrować po Beskidzie Małym. W ciszy i spokoju można dotrzeć na górę Żar i dalej na Kiczerę, ciesząc się pieknymi widokami oraz przyrodą. Dlatego warto poznać nowe szlaki turystyczne w gminie Porąbka.

 

 

 

Szlaki turystyczne na górę Żar

Góra Żar często zwana jest złośliwie przez zapalonych turystów górą dla “ceprów”. Czymś w stylu zakopiańskich Krupówek. Faktycznie,  szczególnie w weekendy, przyjeżdża tu mnóstwo osób. Parkują samochody obok stacji kolejki i  wagonikiem bohatersko zdobywają szczyt. Następnie siadają na tarasach restauracji,  napawają się otaczającym tłumem i obserwują lotniarzy i szybowce.

Stacja meteo i restauracja na Żarze

Stacja meteo i restauracja na Żarze

Ten wpis z całą pewnością tej grupy turystów nie dotyczy, ale trzeba wspomnieć, że nawet oni nie mają łatwego życia. Muszą znaleźć miejsce parkingowe, a o to w sezonie nie jest łatwo. Próba wjazdu samochodem na szczyt Żaru kończy się surowym mandatem, więc trochę stresu jest. Na Żar można się dostać również nogami, czyli wędrując szlakami turystycznymi. Najbardziej znany jest  szlak czerwony,  który zaczyna się przy moście w Międzybrodziu Bialskim.

Paralotnie na Żarze

Paralotnie na Żarze

Nowe szlaki turystyczne z Porąbki

O nowych szlakach turystycznych w gminie Porąbka mówiło się od 2016 roku. Troszkę terminy się obsunęły, ale prace wykonano. W 2017 roku gmina wydała mapę, na której jest zaznaczony żółty szlak na Kiczerę, niebieski szlak na Trzonkę oraz czarny szlak z Kozubnika, czyli przysiółka Porąbki, na Żar. Przez następny rok szlaki były jedynie na tej mapie, ale obecnie pojawiły się również w terenie.

Kiczera i Żar Drogowskaz

Drogowskaz

Czarny szlak turystyczny z Porąbki na górę Żar

Czarny szlak turystyczny z Porąbki na Żar rozwiązuje problemy turystów chcących wejść na szczyt Żaru i dalej na Kiczerę w spokoju i bez stresu. Wystarczy dojechać do  Kozubnika. Tam bez problemu można zostawić samochód, więc problemy z parkowaniem odpadają.

Czarny szlak z Porąbki na Żar

Czarny szlak z Porąbki na Żar

Na szlak bez problemu trafimy. Wystarczy dojść pod szkołę i już jesteśmy na szlaku. Dalej poruszamy się początkowo asfaltem, a później leśnymi ścieżkami. Widoki zaczynają się już w samym Kozubniku, gdzie możemy cieszyć się piękną panoramą.

Kiczera i Żar Czarny szlak jest dobrze oznaczony

Czarny szlak jest dobrze oznaczony

Czarny szlak w zasadzie nie jest nową trasą. Jest to droga, która była znana w okolicy od zawsze, ale  głównie  miejscowym, którzy zbierali grzyby na stokach Żaru i Kiczery. Szlak nie został jeszcze naniesiony na stosunkowo nowych mapach papierowych Beskidu Małego. Oczywiście jest na mapie wydanej przez gminę. Można również znaleźć go na Locus Map, więc telefon z aplikacją się przyda.

Miejsce odpoczynku

Miejsce odpoczynku

Chatka pod Żarem

Chatka pod Żarem

 

Czarnym  szlakiem poruszamy się jak po sznurku. Jest świetnie oznaczony, a skręty z daleka widoczne. W końcu dochodzimy do wspomnianego wcześniej szlaku czerwonego, którym prowadzi nas na szczyt Żaru.

Tu łączą się szlaki

Tu łączą się szlaki

Na szczycie możemy wstąpić do którejś z restauracji czy oddać się kontemplacji widoków, ale jeżeli pójdziemy dalej na Kiczerę widoki będziemy mieli o wiele ładniejsze.

Żar

Żar

Kiczera – szczyt z pięknymi widokami

Z Żaru na Kiczerę jest bardzo blisko, ale niewielu niedzielnych turystów na nią dociera. Kiczera wznosi się na wysokość 827 metrów n.p.m. Aby na nią wejść musimy pójść czerwonym szlakiem dalej wzdłuż zbiornika elektrowni. Początkowo idziemy asfaltem, a wkrótce skręcamy w lewo na leśną ścieżkę, którą dochodzimy na szczyt.

Korytarz samolotów pasażerskich nad Żarem

Korytarz samolotów pasażerskich nad Żarem

Ze szczytu mamy przepiękny widok. Ponieważ Kiczera jest wyższa od Żaru o 66 metrów, możemy podziwiać zbiornik elektrowni szczytowo-pompowej z góry. Wówczas zobaczymy całą potęgę inwestycji wykonanej przez człowieka.

Kiczera widok na Żar

Kiczera widok na Żar

Szczyt Kiczery jest porośnięty lasem, ale stoki przed szczytem są łąkami, na których kiedyś wypasano owce. Dzisiaj już nie ma owiec na Kiczerze, ale łąki są miejscem, z którego turyści mogą cieszyć się niesamowitymi widokami. Patrząc na północ zobaczymy Porąbkę wraz z Jeziorem Czanieckim oraz całą dolinę Wielkiej Puszczy. Przy dobrej pogodzie widać nie tylko Kęty, ale możemy zobaczyć nawet Tychy.

Kiczera widok na Porąbkę

Kiczera widok na Porąbkę

Z kolei patrząc na południe zobaczymy zaporę w Tresnej i piękną panoramę Beskidu Śląskiego i Beskidu Żywieckiego. Przy dobrej widoczności możemy dojrzeć Tatry.

Kiczera widok na Tresną

Kiczera widok na Tresną

Na polanie możemy odpocząć ciesząc się widokami. Mamy tam ławki oraz stół, czyli miejsce biesiadne. Można też rozpalić grilla. W tym miejscu czas nie ma znaczenia. Człowiek chłonie piękno krajobrazu całym sobą.

Kiczera można pobiwakować

Można pobiwakować

Kiczera widok na Beskid Mały

Kiczera widok na Beskid Mały

Kiczera – powrót do Porąbki

Jak już wcześniej wspomniałem z Kiczery można dojść do Porąbki nowym żółtym szlakiem, ale prowadzi on przez Małą Puszczę, a my chcemy wrócić do Kozubnika na parking, gdzie został samochód. Fajnie byłoby zatoczyć pętlę, a nie wracać tą samą drogą. Czas na zabawę, czyli szukanie drogi.

Kiczera kapliczka przy szlaku

Kiczera kapliczka przy szlaku

Tu jest potrzebna pomoc siły wyższej, trochę szczęścia, bystre oko i pies tropiący. Pewnie zapytacie dlaczego? Otóż papierowa mapa nie pokazuje szlaków, ale Locus map i owszem. Jest jak wół narysowany niebieski szlak, który ma nas doprowadzić inną drogą do celu.

mapa

Locusmap

Co prawda mapa gminy Porąbka też pokazuje tę drogę, ale inaczej. Jest ona oznaczona jako ścieżka dydaktyczna. Z całą pewnością mapa gminna ma rację. To ścieżka dydaktyczna, która uczy poruszania w terenie i szukania znaków, ale jest ryzyko jest zabawa. Tylko najpierw trzeba ją znaleźć.

Żar farma słoneczna

Żar farma słoneczna

Z mapy w telefonie wynika, że musimy iść północną drogą wokół zbiornika. Jest brama, którą możemy przejść, ale ani śladu szlaku. Niezrażeni idziemy wzdłuż płotu i czujnie się rozglądamy w terenie, rzucając okiem na mapę w telefonie. W końcu jest!

Zardzewiało, ale szlak widać

Zardzewiało, ale szlak widać

Mała zardzewiała tabliczka wisząca na płocie. Gdyby nie mapa w telefonie pewnie byśmy ją przeoczyli, tym bardziej, że rdza wylazła na samym środku niebieskiego. Napis, że do Kozubnika jest niedaleko, ledwie widoczny, ale dlaczego oznaczenie jest też na Kiczorę? Przecież Kiczora jest w koło Targanic i z całą pewnością w niecałą godzinę tam się nie dojdzie.

Kiczera Szukamy niebieskiego szlaku

Szukamy niebieskiego szlaku

Czym dalej się poruszamy, tym jest ciekawiej. W końcu trafiamy na wypłowiały, zmyty przez deszcze znak na drzewie. Chwilę się zastanawiamy czy to ma być szukany przez nas szlak, ale postanawiamy spróbować trochę nim przejść.

Trzeba wytropić gdzie iść dalej

Trzeba wytropić gdzie iść dalej

Niebieska ścieżka dydaktyczna

Czasami długo nie możemy znaleźć kolejnych znaków. Pomaga telefon i pies, który węsząc wybiera bardziej uczęszczaną drogę. Czujemy się jak na rajdzie na orientację. Spotkani przez nas ludzie też się trochę pogubili, mimo tego, że od jakiegoś czasu mieszkają w Kozubniku.

Niebieski szlak czyli rajd na oriętację

Niebieski szlak czyli rajd na orientację

Jeżeli ktoś chciałby zrobić podobne koło, to niebieską ścieżką dydaktyczną należy schodzić. Nawet jeżeli przeoczymy jakiś znak, zawsze do celu dojdziemy. W górę może być różnie. Tak czy owak spacer tą ścieżką była całkiem miły, pomimo emocji związanych z poszukiwaniem znaków.

Chyba się zmęczył tropieniem

Chyba się zmęczył tropieniem

Z Kiczery do HPRu

Kiczera była jest i będzie. Kultowy ośrodek wczasowy Hutniczego Przedsiębiorstwa Remontowego w Kozubniku, będący synonimem luksusu minionych czasów, odradza się jak feniks z popiołu. Kiedyś był to chyba najwspanialszy kompleks wypoczynkowy w Polsce. Była tam restauracja, w środku której płynęła rzeka. Awangardowa architektura budynków bardziej przypominała “zgniły zachód” niż siermiężny PRL.

Kozubnik

Kozubnik

Po upadku komuny upadł też kompleks wypoczynkowy. Nic nie wyszło z budowy wyciągu narciarskiego. Budynki obracały się w ruinę. Nawet w pewnym momencie policja wykryła tam i zlikwidowała gang produkujący amfetaminę. O paintballu i szabrze nie wspomnę.

Kozubnik pozostałość po HPR

Kozubnik pozostałość po HPR

Kiedyś tu była knajpa w której płynął strumyk

Kiedyś tu była knajpa w której płynął strumyk

Dzisiaj na szczęście Kozubnik się odradza. Wyburzono ruiny a to, co nadawało się do odbudowy, wyremontowano. Chcieliśmy to zobaczyć, więc na końcowym etapie opuściliśmy niebieską ścieżkę dydaktyczną i z pewną nostalgią przemaszerowaliśmy przez ten relikt przeszłości, który nieśmiało wkracza w przyszłość.

Kozubnik w nowej odsłonie

Kozubnik w nowej odsłonie

Okolice Kiczery z lotu ptaka

 

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: